Weszłam powolnym tempem na górę włączyłam komputer i wygrzebałam z półki jakieś luźne ciuchy. Gdy się przegrałam przeglądnęłam parę stron internetowych lecz nic nie przykuło wystarczająco mojej uwagi poza tym że jakiś sławny chłopak miał mieć koncert w naszym mieście, ale na nieszczęście flash mi się zepsuł więc nie mogłam oglądnąć zdjęcia tego delikwenta. Szybkim ruchem wyciągnęłam wtyczkę od komputera bo miałam go dość. Wyjrzałam przez okno i poczułam się trochę głupi. Taka ładna pogoda a ja siedzę w domu. Jednak pozostałam w nim. Nie miałam ochoty patrzeć na innych. Po prostu jednym słowem - koszmar!
***
Sorka że tak mało, ale dopisze za kilka godzin resztę .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz